Reportaż totalny czy pułapka emocji? Recenzja „La Bestia”
Ten reportaż ukazuje brutalność zbrodni i przemianę człowieka w bestię.
Czytanie książek o mordercach zawsze wymaga wyjścia ze swojej strefy komfortu. W takich książkach stajemy się świadkami brutalnych wydarzeń, a także procesu, w którym człowiek przemienia się w mordercę – tak jak w przypadku tytułowej bestii, napisanej przez Przemysława Piotrowskiego.
Książka zaskoczyła mnie, ponieważ zawiera wszystkie te elementy, które zmuszają do refleksji nad tym, jak ktoś mógł popełniać takie straszne czyny, nie dostrzegając ich okrucieństwa. Jednak tym, co najbardziej wyróżnia tę książkę, jest sposób jej napisania – autor zastosował interesującą formułę, w której historia jest opowiedziana jak powieść kryminalna, a następnie uzupełniona o komentarze autora wyjaśniające, na czym opierał się dany fragment historii i dlaczego wygląda w taki sposób. To świetny zabieg literacko-reporterski, który trzymał moją uwagę i sprawił, że byłam ciekawa, jak potoczy się dalej.
Świetnym zabiegiem zastosowanym przez autora, to były zbierane przez niego szczegóły, które dodały jej głębi i pomagają zrozumieć złożoność zarówno samej postaci, jak i otoczenia, które miało wpływ na rozwój takiej sytuacji. Zauważyłam, że mordercy w innych krajach także byli “dziwni” i teoretycznie podobni do niego, ale ich otoczenie stanowiło dla nich większe wyzwanie, przez co ich czyny nie osiągnęły tej samej skali jak w przypadku tytułowej bestii.
Ocena: ⭐️⭐️⭐️⭐️ 4/5

