O sile determinacji i literackim niedosycie
Czasami algorytmy znają nas lepiej niż my sami. Tak właśnie trafiłam na tę książkę – podpowiedziana przez system, poparta kilkoma entuzjastycznymi opiniami, stała się dla mnie „strzałem w dziesiątkę”. Zazwyczaj audiobooki towarzyszą mi w tle, pomagając oswoić rutynę domowych obowiązków. Tym razem było inaczej. Zdarzały się momenty, w których po prostu siedziałam i słuchałam, całkowicie pochłonięta narracją.
Od stabilizacji do walki o przetrwanie
Historia zaczyna się pozornie sielankowo. On przynosi pieniądze, ona jest gospodynią domową, która realizuje swoje pasje w zaciszu czterech ścian. Jednak fundamenty tego świata okazują się kruche. Chciwość i krótkowzroczność męża wprowadzają rodzinę w tarapaty, zmuszając tytułową Kobietę do wyjścia z cienia. Obserwujemy moment, w którym bohaterka staje do walki o swój dom i bliskich, odkrywając w sobie siłę, wytrwałość i samodzielność, o które wcześniej by się nie podejrzewała.
Warsztat: Między tempem a głębią
Mimo że pochłonęłam tę książkę w ekspresowym tempie, jako czytelniczka analityczna czuję pewien niedosyt. Autorka stworzyła historię o ogromnym potencjale, który momentami wydaje się niewykorzystany. Największym mankamentem jest dla mnie pewna „płaskość” emocjonalna. Choć decyzje bohaterów wskazują na zachodzące w nich procesy, zabrakło mi opisu ich wewnętrznej przemiany.
Mam poczucie, że ta opowieść zasługiwała na więcej przestrzeni – być może nawet na podział na kilka tomów. Pozwoliłoby to autorce, pani Ninie, w pełni wykorzystać siłę swojej wyobraźni. Szczególnie widać to w kreacji postaci drugoplanowych. Mąż i syn trwają w pewnej bezsensowności, co rykoszetem uderza w główną bohaterkę. Widzimy jej zewnętrzną przemianę i odwagę w podejmowaniu ryzyka zawodowego, a jednocześnie uderza nas jej wewnętrzna statyczność. W świecie, który wywrócił się do góry nogami, brak ewolucji charakteru wydaje się wręcz przytłaczający.
Werdykt
Moja wysoka nota dla tej pozycji wynika przede wszystkim z jej dynamiki. To książka „bez lania wody”, a każda strona i każda minuta audiobooka są wypełnione konkretną akcją. Mimo że narracja jest nieco wypruta z ludzkiej energii i emocjonalnego ciepła, stanowi intrygujący zapis walki o godność i byt.
To była ciekawa literacka przygoda. Trzymam kciuki za autorkę i będę z uwagą obserwować, jak rozwija swój warsztat, bo instynkt do tworzenia wciągających fabuł ma bezbłędny.


