Czy minimalizm ma płeć? Recenzja książki „Kochaj ludzi, używaj rzeczy” – Joshua Fields Millburn, Ryan Nicodemus
Od dokumentu na Netflixie do książki, czyżby wtórność czy rozwinięcie?
Po książkę „Kochaj ludzi, używaj rzeczy. Odwrotnie to nie działa” sięgnęłam z wyboru nieprzypadkowego. Kilka lat wcześniej oglądałam na Netflixie popularny dokument autorów, który mocno zainspirował mnie do przeanalizowania własnych nawyków konsumpcyjnych. Gdy więc wypatrzyłam tę pozycję na bibliotecznej półce, liczyłam na pogłębienie tematu, nowe analizy i rozwinięcie myśli, które poznałam na ekranie.
Tu jednak spotkało mnie spore rozczarowanie. Podczas lektury nie opuszczało mnie wrażenie, że blisko 70% treści książki to niemal dosłowna kalka scenariusza filmu. Wiele dialogów i przemyśleń spisano jeden do jednego z wypowiedzi, które padły w dokumencie. Brak jasnej informacji o tak ścisłym powiązaniu obu wydań sprawia, że odbiorca znający film może poczuć wtórność materiału.
Dla osób, które nie widziały produkcji Netflixa, książka będzie jednak kompletnym kompendium. Autorzy szczegółowo opisują historię Joshuy, który po osiągnięciu finansowego i emocjonalnego dna musiał radykalnie ograniczyć konsumpcję. To właśnie wtedy odkrył minimalizm i wraz z Ryanem rozpoczął proces świadomego „odgracania” życia – pozbywania się zbędnych przedmiotów oraz budowania ruchu społecznego w Ameryce.
Konstrukcja tekstu i dynamika dwóch głosów
To, co trzyma czytelnika przy tekście i broni tę pozycję warsztatowo, to przemyślana struktura narracyjna. Autorzy zastosowali układ, w którym głównym przewodnikiem po historii i filozofii minimalizmu jest Joshua, natomiast Ryan pojawia się na końcach rozdziałów i przy dłuższych wywodach.
Rola Ryana działa jak sprawna klamra kompozycyjna – jego wypowiedzi są ciepłym, dopowiadającym głosem, który przełamuje analityczny wywód pierwszego z autorów. Dodatkowo w tekście znajdziemy konkretne wskazówki i poradnikowe punkty, jak zacząć wdrażać prezentowane zasady we własnej codzienności.
Męska perspektywa minimalizmu – czego zabrakło?
Choć „Kochaj ludzi, używaj rzeczy” to spójny i przemyślany projekt, obnaża też istotną lukę. Sposób na życie zaprezentowany przez Millburna i Nicodemusa sprawdza się w ich konkretnej sytuacji, ale brakuje mu uniwersalności.
Autorzy patrzą na świat wyłącznie z perspektywy dwóch mężczyzn. W książce zabrakło podpowiedzi dostosowanych do potrzeb osób w różnym wieku czy odmiennej płci. Kobiety na co dzień zmagają się z wyzwaniami, do których autorzy w ogóle się nie odnoszą – od kwestii biologicznych (jak chociażby menstruacja i związane z nią potrzeby materialne) po presję społeczną i ciągłą ocenę przez pryzmat wyglądu.
Minimalizm zaprezentowany przez autorów daje impuls do zmian i potrafi zainspirować, ale nie dostarcza wszechstronnych narzędzi dla każdego. Aby zbudować własny, funkcjonalny system, trzeba szukać wiedzy znacznie dalej niż na kartach tej książki czy w kadrach ich dokumentu.
Werdykt
Dla kogo: Pozycja idealna dla osób, które nie oglądały dokumentu na Netflixie i szukają prostej, dobrze ustrukturyzowanej bazy do rozpoczęcia przygody z minimalizmem.
Na co uważać: Jeśli znasz już ich produkcję filmową, książka może zaoferować Ci niewiele nowych treści i wywołać poczucie wtórności.
⭐ Ocena: 3/5
💬 A jak to wygląda u Ciebie? Czy Twoim zdaniem uniwersalny poradnik o zmianie stylu życia może pomijać specyfikę wyzwań kobiet, czy raczej oczekujesz od minimalizmu prostych zasad bez względu na płeć? Daj znać w komentarzu poniżej lub wpadnij do mnie na Instagram @matimajczyta!

📊 Informacje o książce
- Tytuł: Kochaj ludzi, używaj rzeczy. Odwrotnie do nie działa.
- Autor: Joshua Fields Millburn, Ryan Nicodemus
- Tłumacz: Iwona Chlewińska
- Wydawnictwo: Galaktyka
- Gatunek: Poradnik / Minimalizm

